KONKURS NA REGIONALNY PRZYSMAK - Przepisy Joli
Udostępnij

KONKURS NA REGIONALNY PRZYSMAK

blaszka

KONKURS NA REGIONALNY PRZYSMAK
Zapraszam Was do udziału w konkursie, którego tematem jest kuchnia regionalna. Wymyśliłam ten konkurs ponieważ jestem bardzo ciekawa jakie potrawy z Waszego regionu lubicie najbardziej.

aplikacja Przepisy Joli

Może będzie to smak, który kojarzy się Wam z dzieciństwem lub potrawa, która pojawiła się na Waszym stole gdy zmieniliście miejsce zamieszkania? Wszystko zależy od Was, a ja już nie mogę się doczekać przepisów, które przyślecie.
Żeby wziąć udział w konkursie należy polubić i opublikować ten wpis na swojej tablicy na fb lub na swoim blogu. Następnie w komentarzu pod informacją o konkursie na moim blogu (przepisyjoli.com) wpisać nazwę potrawy, krótką informację z jakiego regionu Polski pochodzi (można również napisać kilka słów o potrawie), przepis oraz opis wykonania potrawy.
Konkurs trwa do niedzieli (16.03.2014) do godziny 21.30.
Wśród przesłanych przepisów wybiorę jeden, który nagrodzę formą do muffinek w kształcie jabłuszek i książkami “Piknik” i “Przekąski”

Podobne przepisy

    • Beata P.
    • 16 marca 2014
    Odpowiedz

    Pomorze- Zupa ziemniaczano-porowa z wędzonym boczkiem:

    Składniki:

    3 pory

    4 ząbki czosnku

    sól, pieprz

    6 dużych ziemniaków (jeśli chcemy uzyskać gęsty krem porowo-ziemniaczany wówczas proponuję użyć 10 ziemniaków)

    ok. 20g masła

    4-5 marchewek

    2-3 pietruszki

    ćwiartka selera

    6 ziaren pieprzu

    4 liście laurowe

    * Jeśli chcemy uzyskać wywar warzywno-mięsny możemy dołożyć także np. mięso drobiowe, np. podudzia, udka z kurczaka lub piersi; u mnie parę skrzydełek i ogromna indycza szyjka:)

    30 dag wędzonego boczku

    można dodać także kiełbasę, np. śląską

    Pory oczyszczamy i jasne ich części (białe i jasnozielone) kroimy w plastry, obrany czosnek także drobno kroimy i podsmażamy razem na maśle doprawiając odrobiną soli i pieprzu.

    W międzyczasie gotujemy wywar, czyli warzywa myjemy, obieramy i w całości wkładamy do garnka (marchewki, seler, pietruszki, a także ciemnozielone części odkrojone wcześniej od pora) razem z ziarnami pieprzu i liśćmi laurowymi i zalewamy zimną wodą (ok.2,5-3 l). Dodajemy także obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki.

    Jeśli chcemy uzyskać wywar warzywno-mięsny możemy dołożyć także np. mięso drobiowe, np. podudzia lub udka z kurczaka, u mnie parę skrzydełek i ogromna indycza szyjka:)

    W trakcie gotowania bulionu na niewielkim ogniu (około 45 minut do godziny, żeby mięso było miękkie), kroimy w drobną kostkę wędzony boczek i kiełbaskę i podsmażamy wszystko razem na osobnej patelni.

    Gotowe-podsmażone pory z czosnkiem na maśle dodajemy do gotującego się wywaru.

    Gdy warzywa i mięso będą już miękkie, wyciągamy je razem z liśćmi laurowymi z zupy, pozostawiając w niej tylko oczywiście ziemniaki i pora z czosnkiem w plastrach, doprawiamy zupę do smaku solą; możemy także dodać 1 łyżeczkę cukru w celu wydobycia i podkreślenia wszystkich smaków.

    Następnie blendujemy całość i na koniec dodajemy do zupy podsmażony wcześniej boczek z kiełbasą.

    Pycha!:)

    • Ewa Konsek
    • 16 marca 2014
    Odpowiedz

    Ule – bardzo popularne na Śląsku Cieszyńskim. U mnie w domu żadna impreza nie może się bez nich obyć. Są pyszne – słodkie z alkoholowym nadzieniem.

    Składniki na ciasto:

    400 g orzechów włoskich
    2 białka
    400 g cukru pudru

    Ule zmielić (najlepiej w melakserze lub młynku do kawy), dodać białka i cukier puder, utrzeć na gładką i puszysta masę, odstawić (jeśli ciasto będzie zbyt klejące, warto włożyć na chwilę do zamrażalnika).

    Składniki na krem:

    200 g masła
    1-2 łyżeczki spirytusu
    150 g cukru pudru
    2 żółtka

    Masło utrzeć z cukrem pudrem, dodawać stopniowo żółtka, nadal ucierając. Wlać spirytsus, połączyć. Włożyć na 5 minut do lodówki.

    Z wafli tortowych, kieliszkiem wycinać kółka, odstawić.

    Ciastem na ule wypełnić foremkę, w środku wydrążyć otwór, w niego włożyć krem.

    Przygotowanym wcześniej waflowym kółkiem zalepić dno ula.

    Foremkę otworzyć, delikatnie wyciągnąć ciastko.

    Dokładnie tak samo postępujemy z pozostałym ciastem i kremem. Smacznego 🙂

    • Ewa Konsek
    • 16 marca 2014
    Odpowiedz

    Kołocz śląski – jak sama nazwa wskazuje pochodzi ze Śląska. Piekła go moja babcia, później mama, a teraz przyszła moja kolej. W moim regionie piecze się go przed weselem – robi się paczuszki z trzema rodzajami kołocza (mak, ser i jabłko), a narzeczeni rozwożą je wśród rodziny, przyjaciół i sąsiadów. Ponadto kołocz jest symbolem obfitości.

    Składniki na ciasto:

    1 kg mąki pszennej
    75 g świeżych drożdży
    1 łyżeczka cukru waniliowego
    200 g cukru
    200 g masła
    500 ml ciepłego mleka
    2 jajka
    szczypta soli

    Składniki na posypkę:

    250 g masła
    250 g cukru
    450 g mąki pszennej
    4 łyżeczki cukru waniliowego

    Składniki na masę makową:

    500 g maku, dwukrotnie mielonego
    200 g cukru
    50 g miękkiego masła
    2 łyżki miodu
    150 g migdałów
    kilka kropel olejku migdałowego

    Mąkę wymieszać z solą. Masło rozpuścić, mleko podgrzać, odstawić. Jajka ubić z cukrem na jasną i puszystą masę. Drożdże wymieszać z 125 ml ciepłego mleka. W mące zrobić dołek, wlewać po kolei – 1) ubite jajka, 2) masło, 3) drożdże, 4) pozostałe mleko. Ciasto wyrabiać do momentu, aż zacznie odchodzić od miski. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

    750 ml wody zagotować, dodać mak i resztę składników masy makowej. Dokładnie wymieszać i odparować ( mak powinien mieć wilgotną konsystencję).

    Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części – mniejszą i większą. Wyłożyć na stolnicę i rozwałkować na kwadraty 30×30 cm. Odstawić.

    Następnie zrobić kruszonkę – masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę, dodając stopniowo mąkę. Uformować 2 kule i odłożyć.

    Grubszą warstwę ciasta wyłożyć na wysmarowaną masłem blaszkę, o wymiarach 36×36 cm. Na ciasto wyłożyć masę makową, przykryć cieńszą warstwą ciasta. Z ciasta na posypkę wyskubywać kawałki i zasypać nimi wierzch ciasta.

    Piec około 45 minut w temperaturze 190 stopni. Wystudzić i oprószyć cukrem pudrem. Smacznego!

  1. I druga propozycja:

    Czysty barszcz grzybowy z uszkami
    Smak tradycji

    Składniki

    zakwas:
    5 łyżek maki żytniej
    3 żabki czosnku
    kromka chleba ze skórą
    dodatkowo:
    garść suszonych grzybów
    ciasto na uszka:
    ok. 0,2 kg mąki
    1 jajko
    sól
    wrzątek ile mąka zabierze
    łyżka oleju
    farsz:
    5 dkg suszonych grzybów
    czerstwa bułka
    1 cebula

    Sposób przygotowania
    Składniki na zakwas wrzucić do litrowego słoika i zalać woda. Odstawić na 3-4 dni w ciepłe miejsce. Grzyby na barszcz namoczyć dzień wcześniej w szklance wody. Przelać do garnka, dolać 1 szklankę wody i zagotować. Dodać przecedzony zakwas i gotować na małym ogniu 15-20 minut. Doprawić solą i pieprzem.

    Grzyby na farsz namoczyć, odgotować (wywar można dodać do barszczu) i przemielić przez maszynkę o drobnym sitku razem z podsmażoną cebulką i namoczoną, a potem odciśniętą bułką. Wymieszać i doprawić solą i pieprzem.

    Z mąki, jajka, soli i oleju zarobić ciasto dolewając wrzątku. Cienko rozwałkować i pokroić na kwadratowe placuszki. Uformowane uszka gotować we wrzątku do wypłynięcia.

    Uszka zalać barszczykiem i dodać łyżkę smażonej cebulki. Smacznego 🙂

  2. Pochodzę z Tarnobrzega, który leży w miejscu, w którym krzyżują się wpływy różnych kuchni: kresowej, mazowieckiej i galicyjskiej, więc trudny wskazać typowe potrawy regionu, jednak w mojej rodzinie jest kilka dań, które serwuje się głównie w święta, z którymi nie spotkałam się gdzie indziej, oto jedna z nich:

    Barszcz wielkanocny na zakwasie

    Jest to tradycyjny wielkanocny barszcz z południa Polski.

    Składniki

    domowy zakwas
    1 kg żeberek
    0,5 kg kości karkowych
    0,3 kg kiełbasy wiejskiej
    4 białe surowe kiełbaski
    6 ząbków czosnku
    3 ziela angielskie
    3 liście laurowe
    korzeń chrzanu
    sól, pieprz
    7 ugotowanych na twardo jaj

    Sposób przygotowania

    Dwa tygodnie wcześniej przygotować zakwas: Do litrowego słoika wsypać 4-5 łyżek mąki żytniej, dodać 4 ząbki czosnku (przekrojone na pół) oraz kromkę chleba, zalać do pełna wodą i odstawić w ciepłe miejsce. Po 3-4 dniach, kiedy zakwas będzie klarowny, zdjąć z wierzchu rozmoknięty chleb, zlać zakwas do innego słoika i wstawić do lodówki, a do tego co zostało po zakwasie ponownie dodać mąkę, czosnek, chleb i wodę. Ja przygotowałam ok. 1,5 litra zakwasu.

    Żeberka i kości pokroić na mniejsze kawałki, dodać do tego kiełbasę wiejską i białą, zalać woda i zagotować. Zebrać szumowiny, posolić, dodać 4 ząbki czosnku, ziele angielskie i liść laurowy oraz kawałek korzenia chrzanu pokrojony na małe kawałki. Gotować aż mięso zmięknie, ok. 2 godziny. Kiedy mięso będzie miękkie, wyjąc je na talerz, a do wywaru wlać zakwas i wcisnąć 2 ząbki czosnku. Gotować jeszcze ok. pół godziny.

    Do przygotowanych talerzy wkroić ugotowane wcześniej jajka, po kromce chleba, oraz ugotowaną w barszczu kiełbasę, dodać również obrane z kości mięso i starty na tarce o grubym oczku korzeń chrzanu. To wszystko zalać gorącym barszczem. Smacznego 🙂

    • esia
    • 15 marca 2014
    Odpowiedz

    Czernina czarna zalewajka z. Wielkopolski. Udko z kaczki szklanka świeźej krwi kaczej 3 łyżki octu podroby z kaczki 2 marchewki pietruszka seler cebula liść laurowy ziele angielskie goździki 1 łyżka cukru 2 łyżki mąki parę suszonych śliwek i gruszek sok wiśniowy. Zastawiamy garnek na rosół jak mięso jest miękkie to przecedzamy krew rozrobić z mąką dodajemy ocet wsypujemy cukier parę utłuczonych goździków i ziela angielskiego zagotować żeby się niezwaźyła osobno ugotować suszone gruszki i śliwki i włoźyc do zupy na wydaniu dodać trochę soku wisniowego podawać z lanymi kluseczkami lub makaronem własnej roboty. smacznego;-)

    • Magda
    • 15 marca 2014
    Odpowiedz

    Prażonki – potrawa regionalna okolic Kalwarii Zebrzydowskiej
    To pieczone warzywa pół główki kapusty (może być biała lub włoska), 4 ziemniaki, 2 marchewki, 2 pietruszki oraz 0,5 kg boczku, 1 laska kiełbasy wiejskiej.
    Wszystkie składniki należy pokroić i wrzucić do żeliwnego garnka. Następnie dodać pół szklanki wody, 2 łyżki oleju oraz sól i pieprz do smaku. Wszystko piec nad ogniskiem ok. 20- 30 min. Smacznego!

    • LIDIA WOJTKOWSKA
    • 15 marca 2014
    Odpowiedz

    Bliny z sosem pieczarkowym to szybki i smaczny obiad,
    szczególnie dla lubiących kopytka,
    gdyż robione są z tego samego ciasta.

    Składniki:
    500 g ziemniaków mączystych, ugotowanych, dobrze wystudzonych (najlepiej ugotować dzień wcześniej i schłodzić przez noc w lodówce)
    180 g mąki pszennej
    2 łyżki kaszy manny
    1 jajko
    1 łyżeczka soli

    Ziemniaki przecisnąć przez praskę, dodać mąkę, kaszę, jajko i sól. Dokładnie wyrobić, aż ciasto będzie gładkie. Ciasto podzielić na pół, uformować gruby wałek (takiej grubości jakiej wielkości mają być placki) i kroić ostrym nożem plastry grubości ok. 1 cm. W razie potrzeby podsypywać mąką. W ten sposób otrzymamy gotowe do smażenia placki. Smażyć na oleju na złoty kolor.

    Sos pieczarkowy:
    250 g pieczarek
    1 cebula
    1 mały ząbek czosnku
    2 szkl. mleka
    1 szkl. wody
    3 łyżki mąki pszennej
    2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
    sól i pieprz do smaku
    1 łyżeczka lubczyku

    Pieczarki obrać, umyć i pokroić w plasterki. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek drobno posiekać. Cebulę zeszklić na łyżce masła, dodać posiekany czosnek, chwilę podsmażyć i dodać pokrojone pieczarki. Dusić aż pieczarki puszczą sok. W garnku zagotować mleko, dodać usmażone pieczarki. W wodzie rozetrzeć mąkę aby nie było grudek. Dodać śmietanę i wymieszać. Całość dodać do gotującego się mleka z pieczarkami. Mieszać aż sos się zagotuje i zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem do smaku, dodać lubczyk i wymieszać.
    Bliny podawać polane sosem pieczarkowym.

      • LIDIA WOJTKOWSKA
      • 15 marca 2014
      Odpowiedz

      bliny pochodzą z suwalszczyzny. Smaki z dzieciństwa gdyż moja mama tam się urodziła i to danie najbardziej mi utkwiło w pamięci

    • Aldona
    • 15 marca 2014
    Odpowiedz

    Potrawa pochodzi z okolic Łodzi woj łódzkie. Czarnina zwana jest również czarną polewką jak w Panu Tadeuszu.
    Moja mama przyrządza ją często jak np zostanie rosołu to bardzo szybko się ją robi. U nas w rodzinie bardzo wiele osób ją uwielbia, ale zrobić niestety nikt nie umie. Podstawą jest odpowiednio przygotowana i świeża krew kaczki. Ale za to na święta wszyscy się do nas zjeżdżają na Czarninę 🙂 Można też ją podawać z ziemniakami jak śp moja babcia jadła, ale my wolimy z makaronem. Chociaż mało apetycznie wygląda, ale za to jak smakuje to ciężko to opisać.

    • Aldona
    • 15 marca 2014
    Odpowiedz

    Od dawna potrawa podawana w moim domu, wiele znajomych prosi o zrobienie jej na święta czy coś takiego bo to mało kto potrafi to dobrze zrobić i tą krew przygotować tak żeby się nie zważyła. Polecam wszystkim, żeby chociaż spróbowali bo warto.

    Czernina z kaczuszki

    1 l krwi z kaczki
    2 skrzydełka z kaczki
    2 l wody
    1 łyżeczka soli
    1 selera naciowy pokrojony w paseczki
    240 ml śmietany 30%
    ziele angielskie 4 szt
    goździki 3 szt
    makaron swojski 200 gram
    1 łyżka cukru
    sól prowansalska do smaku
    pieprz biały do smaku
    1 łyżka świeżego soku z cytryny
    odrobina octu do smaku
    2 łyżki mąki

    Do garnka wlałam wodę włożyłam skrzydełka z kaczki obgotowałam je i przecedziłam . Dodałam ziele angielskie i liść laurowy goździki  sól i pieprz . Dodałam seler naciowy pokrojony , kiedy się zagotowało wyjęłam i wyrzuciłam.
    W misce utarłam mąkę, cukier i śmietanę, do uzyskania gładkiej masy. Stopniowo dodawałam krew z kaczki. Dodać ½ szklanki gorącej zupy i starannie wymieszać. Wlałam powoli mieszaninę z powrotem do garnka. Stale mieszając doprowadziłam zupę do wrzenia. Przyprawiłam do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny i octem. Ugotowałam makaron domowej roboty 4 jajeczny ( wiecie jak się robi na pewno 😉 Podawałam z makaronem.

    • Justyna
    • 15 marca 2014
    Odpowiedz

    U mnie w domu jest potrawa na, którą czekamy cały rok. A mianowicie w Wielką Niedzielę na śniadanie spożywamy Sodre. Jest to danie, które pochodzi z Podhala a w skład wchodzi wędlina, jaja i chrzan. Tradycją jest też, żeby dorzucić do potrawy kiełbasę, jaja i chrzan ze święconki.

    Sodra Wielkanocna ( jest wiele sposobów jej przyrządzania ja podaje tak jak robi się u nas w domu a przepis przywiozła kilkanaście lat temu moja ciotka )

    Składniki : ( potrawki z tej ilości spokojnie powinno starczyć dla 4-6 albo i więcej osób )

    *250 g margaryny lub masła a w wielu domach używa się nawet smalcu ( dobrze jest mieć w zapasie nieco więcej, gdyby chrzan wchłonął całość i zaczął przywierać do rondla )

    *około 1 L słoik świeżo startego chrzanu na grubych oczkach ( u nas zawsze ścieramy dzień wcześniej, pakujemy w słoik i do lodówki )

    *wędzona wędlina : Około 4 większe kiełbaski, nieduża szynka, mały boczek, może być karkówka ( ważne żeby było wędzone,ogólna ilość około 1 – 1,5 litrowego słoika )

    *około 8- 10 jaj ugotowanych na twardo

    Na małym ogniu rozpuszczamy margarynę/masło. Dodajemy chrzan i dusimy pod przykryciem aż zmięknie, około 20-30 minut. Pamiętając o mieszaniu. Jeśli chrzan zaabsorbuje całe masło i zacznie przywierać do garnka to można dołożyć więcej tłuszczu. Jednak jak robimy na wolnym ogniu nie powinno się nic takiego zdarzyć.

    Wędliny kroimy w nie za dużą kostkę. Tak samo jajka. Kiedy chrzan będzie już miękki dokładamy wędliny i znowu dusimy przez jakieś 10-15 minut. Na koniec dokładamy jajka. Chwilę jeszcze dusimy, żeby smaki się połączyły a jajka ogrzały. Na koniec można dodać pieprzu i soli jeśli kto chce ale według mnie jest to zupełnie zbędne. Bo dzięki tak dużej ilości chrzanu potrawka smakuje świetnie.

    Smacznego 🙂

    Pozdrawiam serdecznie
    Justyna
    Kuchenne fascynacje

    • Beata P.
    • 14 marca 2014
    Odpowiedz

    Rosół z białą fasolą – przepis mojego kochanego dziadka – Ostrowiec Świętokrzyski- Gotowanie rosołu to cały rytuał. Warto pamiętać o paru podstawowych zasadach, które należy przestrzegać w celu uzyskania pysznego, wartościowego, aromatycznego oraz klarownego rosołu.
    Pamiętajmy przede wszystkim, że różnorodność mięsa w rosole gwarantuje nam lepszy jego smak. Moim zdaniem wołowina i drób to idealny duet na najlepszy rosół:) Oczywiście prawdziwa wiejska kura zapewni niesamowite walory smakowe rosołu. W dzisiejszych czasach nie jest jednak niestety tak łatwo osiągalna, stąd propozycja rosołu z kurczaka zagrodowego.
    Dodałam także obowiązkowo kawałek wołowego szpondra.
    Mięso zalewamy zimną i nieosoloną wodą (ok. 3l wody); dzięki temu więcej wartościowych składników przejdzie z mięsa do wody. Rosół solimy dopiero pod koniec gotowania.
    Rosół gotujemy na małym, nawet bardzo małym ogniu; w ten sposób zapobiegniemy zmętnieniu rosołu. Optymalny czas gotowania rosołu to około 3 godzin w przypadku zastosowania mięsa mieszanego (drobiowo-wołowego), a rosół z samego mięsa drobiowego możemy gotować trochę krócej, około 2,5 godz.
    Gdy mięso zalejemy zimną wodą i trochę podgotujemy, na powierzchni wytworzą się szumowiny- szara piana na powierzchni razem z uwolnionymi z mięsa białkami. Istnieją dwie szkoły gotowania rosołu- jedni twierdzą, że należy zdjąć szumowiny i dzięki temu rosół będzie bardziej klarowny, a inni uważają, że szumowiny to nic innego, jak wartościowe białka uwolnione z mięsa, dlatego nie należy się ich pozbywać i wyciągać z bulionu, a powolne gotowanie i tak jest gwarancją klarowności zupy.
    Składniki:
    1/2 kurczaka
    500g szpondra wołowego
    5-6 marchewek
    3 pietruszki
    1/2 korzenia selera
    2-3 pory
    1 cebula (opalona nad gazem) lub skarmelizowana w plastrach na suchej patelni
    lubczyk – 2 łyżki
    pieprz czarny ziarnisty około 1/2-1 łyżka
    liście laurowe (ok.5)
    można dodać także ziele angielskie (ok.5 ziaren)

    sól do smaku pod koniec gotowania
    posiekany pęczek zielonej pietruszki (posypujemy rosół bezpośrednio przed podaniem)
    2 szklanki białej fasoli
    Zatem zalaliśmy już mięso zimną wodą, podgotowaliśmy na małym ogniu około 20 minut aż wytworzyły się szumowiny, możemy je zdjąć, delikatnie zebrać; następnie do gotującego się mięsa dodajemy obrane, oczyszczone warzywa i wszystkie przyprawy oprócz lubczyka, który dodamy dopiero pod koniec gotowania. Warzywa dodajemy w całości; ja pokroiłam w plastry jedynie marchewkę, gdyż lubię gdy pływa na talerzu; warto cebulkę w całości opalić nad gazem lub skarmelizować w plastrach na suchej patelni.
    Rosołu nie gotujemy intensywnie, musi delikatnie “pyrkać”:)
    Tak gotujemy naszą zupę około 2 godzin, po tym czasie dodajemy lubczyka i doprawiamy rosół solą do smaku. Dodajemy przepłukaną wcześniej fasolę. Razem gotujemy jeszcze około godziny.
    Smacznego!

    • kazik135
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Karp faszerowany po milicku – oczywiście karp ze stawów milickich:-)

    Składniki
    karp (w całości czyli z głową i ogonem)
    1 cebula
    1 bułka namoczona w mleku
    sól
    pieprz
    natka pietruszki
    1 jajko
    troszkę mąki ziemniaczanej
    seler
    marchew
    liść laurowy
    ziele angielskie
    czosnek
    por
    Karp faszerowany, nie tylko na święta!
    Etapy przygotowania
    1. Gotujemy wywar (seler, marchew, por, liść laurowy, ziele angielskie, czosnek)
    2. Ściągamy skórę z karpia (palcem delikatnie) i następnie odkładamy ją na bok
    3. Mięso z karpia dokładnie obieramy z kości, następnie mielimy razem z przesmażoną cebulą i namoczoną w mleku bułką. Przyprawiamy solą, pieprzem i natką pietruszki.
    4. Do farszu dajemy jedno jajko i troszkę mąki ziemniaczanej (aby lepiej się związało)
    5. Na stole kładziemy namoczoną w zimnej wodzie gazę i na to rozkładamy skórę karpia. Farsz wykładamy na tą skórę i zwijamy.
    6. Zwiniętego karpia wkładamy do gorącego wywaru. Od momentu zagotowania, gotujemy karpia przez godzinę.
    7. Po ugotowaniu wyjmujemy karpia na stół i na ciepło odwijamy z gazy.
    8. Ostudzonego karpia kładziemy na talerz i dekorujemy według uznania.

    a zdjęcie tu: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=478136412315817&set=p.478136412315817&type=1&theater

    • Beata P.
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Pyry z gzikiem- potrawa charakterystyczna dla kuchni wielkopolskiej- twaróg rozrobiony ze śmietaną lub jogurtem wymieszany ze szczypiorkiem i rzodkiewką, ewentualnie z cebulką podawany z ziemniakami gotowanymi w mundurkach.

    • Beata P.
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Zupa ze szpinakiem i grzybami – (Ostrowiec Świętokrzyski) Składniki:
    włoszczyzna:
    2 pory
    2 pietruszki
    4 marchewki
    ćwiartka selera
    4 ząbki czosnku
    0,5 kg udek z kurczaka bez skóry i kości
    400g pieczarek
    suszone grzyby
    6 ziemniaków
    1 opakowanie mrożonych liści szpinaku lub 250g świeżych liści szpinaku
    sól, 4-5 ziela angielskie, ziarna pieprzu, 5 liści laurowych
    twaróg półtłusty
    olej do smażenia pieczarek

    Warzywa: pory, marchewki, seler, pietruszki starannie myjemy, obieramy i w całości zalewamy 2 litrami zimnej wody, dodajemy kurczaka, liście laurowe, pieprz, ziele angielskie, czosnek, jak i ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę. Gotujemy na wolnym ogniu / niedużej mocy.
    Suszone grzyby zalewamy w osobnej miseczce zimną wodą, pozostawiamy je około 10 minut, następnie wodę odsączamy, grzybki kroimy w kostkę i dodajemy do gotującego się bulionu.
    Pieczarki starannie oczyszczamy, kroimy i podsmażamy lekko posolone na oleju. Podsmażone i odsączone z oleju pieczarki dodajemy także do wywaru.
    Całość gotujemy na wolnym ogniu, doprawiamy solą do smaku.
    Gdy warzywa zmiękną, wyciągamy z zupy włoszczyznę.
    Szpinak wcześniej rozmrożony (lub świeże liście) dodajemy do gotującej się zupy i gotujemy jeszcze całość 15 minut.
    Zupę grzybową ze szpinakiem podajemy posypaną pokruszonym twarogiem i ewentulanie z kleksem śmietany.

    • Beata P.
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Mintaj w octowej zalewie – (Pomorze) Składniki:
    1-1,5 kg filetów z mintaja
    jajka, mąka, bułka tarta do panierowania
    4 cebule pokrojone
    olej do smażenia

    Zalewa:
    6 szklanek wody
    1 szklanka octu
    2 łyżki soli
    6 łyżek cukru
    3 liście laurowe, 6 ziaren ziela angielskiego, parę ziaren pieprzu kolorowego

    Filety z mintaja kroimy na mniejsze kawałeczki, lekko solimy i panierujemy (w mące, jajku i bułce tartej). Smażmy rybę na rozgrzanym oleju.
    W odrębnym garnku łączymy wszystkie składniki zalewy i zagotowujemy je.
    Na usmażoną rybę ułożoną w naczyniu żaroodpornym dodajemy pokrojoną cebulę i całość zalewamy zalewą octową. Studzimy i wkładamy do lodówki na minimum dobę przed zaserwowaniem. Smacznego!

    • Teresa
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Druga potrawa bardzo charakterystyczna dla Borów Tucholskich to żuchel , lub sztydrych, blacharz inaczej babka ziemniaczana.. Również u nas jest ona robiona tylko z samych tartych ziemniaków , bez dodatku jajek i mąki. Jest to danie z tzw. biednej kuchni , kiedyś robiono go głownie jesienią po wykopkach , wtedy najlepiej smakował.

    Żuchel borowiacki

    2-3 kg ziemniaków / w zależności od wielkości blachy /
    30 -40 dkg boczku wędzonego
    Sól
    Trochę smalcu lub oleju do wysmarowania blachy

    Wykonanie:

    Ziemniaki zetrzeć na tarce o drobnych oczkach ,osolić.
    Połowę boczku pokroić w kostkę i przesmażyć na patelni , następnie dodać do ciasta ziemniaczanego.
    Ciasto ziemniaczane dobrze wymieszać i wylać na blachę ,na wierzchu ułożyć pokrojony w plasterki boczek lub plasterki masła,
    Wstawić do piekarnika ,piec w temp.180 st C około 1,5 godziny.
    Dobry jest na ciepło , ale również na drugi dzień pokrojony w plasterki i odsmażony .
    Zamiast boczku można dodać okrasy z gęsi.

    • Teresa
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Ja chciałabym podać przepis na Pyzy Borowiackie, jako potrawę z regionu Borów Tucholskich. Dlaczego borowiackie? Tylko u nas w Borach robi się je z surowych ziemniaków bez dodatku gotowanych. Natomiast farsz jest z twarogu, a nie z mięsa jak na Podlasiu. Takie pyzy robi się tylko u Borowiaków . Są wyjątkowo smaczne , trochę przy nich pracy ,ale efekt jest wyśmienity!
    Ta potrawa jest wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych Województwa Pomorskiego. Jest to moja zasługa bowiem ja wypełniłam wniosek i złożyłam go w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku. Kuchnia borowiacka charakteryzuje się dużą ilością potraw z ziemniaków , nazywanych tutaj bulwami.

    Pyzy borowiackie z twarogiem

    3 kg ziemniaków
    1 kostka twarogu
    1 żółtko
    Trochę śmietany
    20 dkg boczku wędzonego
    Sól, pieprz

    Wykonanie:

    Ziemniaki obrać ,umyć i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
    Odsączyć masę przez płótno .
    Płyn zostawić ,potem zlać i zebrać mączkę ziemniaczaną ,która zebrała się na dnie naczynia i dodać ją do masy ziemniaczanej. Trochę osolić.
    Twaróg rozgnieść widelcem razem ze śmietaną i żółtkiem ,osolić i doprawić pieprzem. Zrobić kulki z twarogu .
    Z masy ziemniaczanej zrobić placek na dłoni , w środek włożyć kulkę twarogu i zlepić pyzę.
    Gotować w lekko osolonej wodzie około 15 min co jakiś czas mieszając , aby się nie przypaliły.
    Wyjąć z garnka i zahartować je zimną wodą.
    Boczek pokroić w kostkę i przesmażyć na patelni. Wyjąć skwarki a na tłuszczu obsmażyć pyzy z każdej strony .
    Podawać posypane boczkiem .
    Na drugi dzień można pyzy pokroić w plastry i przesmażyć na tłuszczu.

    • Bogusława Błachut
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Chciałabym zaproponować jako danie regionalne: prażuchę
    po hultajsku . Potrzebujemy 1kg. mąki razowej grubo mielonej,którą wsypujemy do garnka z grubszym dnem,stawiamy na płycie ciągle mieszając drewnianą łyżką suszymy. W drugim garnku zagotowujemy osoloną wodę na tą il. mąki ok. 3 litry,sól wg. uznania.Podgrzewana mąka jest już gorąca i w lekko zarumieniona wlewamy ostrożnie osolony wrzątek energicznie mieszając.Potrawa ma mieć konsystencję gęstej masy,z której łyżką robimy kluski. Smakują najlepiej ze skwarkami, stopionym masłem i mlekiem w każdej postaci.Jest ulubione danie mojego męża i szwagierki moja teściowa Joanna ją robi,proszę wypróbować ,proste danie z Żywiecczyzny.

  3. Odpowiedz

    Jeszcze muszę zamieścić przepis {polecenie męża} na pieczoną karkówke,którą mu zaszczepiłam gdy wszedł do mojej rodziny.

    Karkówka w całości -ok 2 kg
    czosnek
    cebula
    sól
    pieprz
    majeranek

    Mięso umyć i osuszyć.Cebule pokroić na kawałki,ząbki czosnku na 3-4 części.Mięso z każdej strony ponakłówać głęboko nożem gesto tak co 2 cm, a w otwory powkladać kawałki czosnku i cebuli.Tak przygotowaną karkówke dobrze posolic,popieprzyć i obficie przyprawić majerankiem.Mięsiwo wsadzić do worka foliowego i przechować 1-2 doby w lodówce.Piekarnik nagrzać do 200 stopni i na rozgrzanym tłuszczu umieścic karkówkę piec 2 h ,co pół h przewracać.Znakomita na ciepło np do ziemniaczków ,na zimno do chleba

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Bardzo dobry jest też śląski galert.

    Galert Eli czyli zimne nóżki

    1 golonko świeże
    4 nóżki wieprzowe
    1 marchewka
    1 pietruszka
    kawałek selera
    ziele zngielskie,liście laurowe
    sól,pieprz,kucharek,maggi
    2 łyżeczki żelatyny

    Golonko,nóżki(przerąbane na pół)wieprzowe z kucharkiem,jarzyną,zielem angielskim i liściem laurowym gotować na małym ogniu do miękkości.Miękkie golonko i nóżki wyjąć z wywaru.Wywar przecedzić.Ostudzone mięso obrać i pokroić w kostkę lub porwać palcami.Żelatynę rozpuścić w szklance gorącego wywaru.Połączyć z resztą wywaru,przyprawić solą,pieprzem i maggi.Mięso przełożyć do miseczek,zalać wywarem,ostudzić.Wstawić do lodówki,do całkowitego zastygnięcia.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Pyszna śląska zupa z czerstwego chleba z przypieczonymi ziemniakami.

    Wodzionka z bratkartoflami Eli

    wodzionka:
    2 kromki czerstwego chleba
    1 duży ząbek czosnku
    1 łyżeczka smalcu
    sól
    pieprz
    maggi
    wrząca woda

    bratkartofle:
    6 kartofli (ziemniaków) ugotowanych poprzedniego dnia
    1 cebula
    1 łyżka smalcu
    2 cebulki dymki (szczypior)
    pieprz

    Kartofle pokroić w plastry,cebulę posiekać.Na patelni roztopić smalec,dodać cebulę i przesmażyć.Do cebuli dodać kartofle,oprószyć pieprzem i smażyć na złoto.Szczypior pokroić i dodać pod koniec smażenia.
    Chleb pokroić w kostkę i włożyć do talerza.Obrany czosnek przecisnąć przez praskę.Do chleba dodać smalec,czosnek,zalać wrzątkiem.Wodzionkę doprawić solą,pieprzem i maggi.
    Bratkartofle podawać na osobnym talerzu.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Pyszne śląskie rolady wołowe.

    Ślonskie rolady Eli

    8 dużych płatów wołowiny na rolady
    sól
    pieprz
    4 łyżki musztardy
    30 dkg surowego boczku wędzonego
    4 ogórki kiszone
    3 większe cebule
    5 ząbków czosnku
    5 łyżek oleju
    1 łyżka przyprawy do pieczeni
    2 łyżki mąki pszennej
    grube,białe nici kuchenne

    Boczek,ogórki pokroić w długie słupki,2 cebule w piórka.Pozostałą cebulę posiekać,czosnek przecisnąć przez praskę.Mięso rozbić tłuczkiem na cienkie płaty,oprószyć solą i pieprzem.Na każdym płacie rozsmarować pół łyżki musztardy i rozłożyć na przemian słupki boczku,ogórka i cebuli.Rolady zwinąć ścisło i obwiązać nicią.W brytfannie rozgrzać olej i obsmażyć rolady ze wszystkich stron.Do rolad dodać cebulę,czosnek,przyprawę do pieczeni,sól,pieprz i jeszcze chwilę przesmażyć.Mięso podlać wodą i dusić do miękkości (około1-1.5 godziny,zależy od twardości mięsa),co jakiś czas podlewając wodą.Rolady wyjąć z brytfanki i gdy lekko przestygną odwinąć z nici.Mąkę wymieszać z wodą,wlać do sosu i zagotować.Rolady włożyć do sosu i podgrzać.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Tani i szybki w przygotowaniu szłot śląski.

    Szałot Eli

    1.5 kg młodych ziemniaków
    4 duże ogórki kiszone
    25 dkg surowego boczku wędzonego
    1 cebula
    1 łyżka octu
    sól
    pieprz

    Ziemniaki oskrobać,umyć,ugotować,ostudzić i pokroić w dużą kostkę.Ogórki pokroić w kostkę,cebulę posiekać.Boczek pokroić w kostkę i smażyć na suchej patelni aż się zrumieni.Do miski włożyć ziemniaki,ogórki,cebulę,boczek z wytopionym tłuszczem,doprawić octem,solą,pieprzem i wymieszać.Odstawić na godzinę do lodówki,żeby wszystko się przegryzło.Można jeść na zimno ale najlepiej smakuje lekko podgrzana.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Pyszne są też własnoręcznie zrobione śląskie żymloki.

    Swojskie żymloki Eli

    20 dużych bułek
    1 kg boczku świeżego
    1 kg słoniny
    4 liście laurowe
    5 ziarenek ziela angielskiego
    sól do smaku
    1.5-2 łyżki mielonego pieprzu-można mniej według własnego smaku
    1.5 łyżki mielonego ziela angielskiego
    1 łyżka mielonego cynamonu
    10 dkg suszonej krwi
    ręczna maszynka do mielenia mięsa
    20 metrów solonego jelita wieprzowego-około
    grube białe bawełniane nici kuchenne

    Jelita pociąć na 40-50 cm kawałki,przepłukać zimną wodą i moczyć przez 8 godzin.Boczek i słoninę zalać wodą,dodać liście laurowe,ziarenka ziela angielskiego,łyżkę soli i gotować do miękkości na małym ogniu.Bułki (najlepiej z poprzedniego dnia) pokroić w grubsze pół plastry.Miękki boczek i słoninę wyjąć z wywaru,ostudzić i zmielić w maszynce do mięlenia mięsa.Wywar przecedzić,uzupełnić wodą do 3 litrów dodać pomielony boczek ze słoniną,pieprz,mielone ziele angielskie,cynamon,sól,połączyć z pokrojonymi bułkami,dokładnie wymieszać i skosztować czy masa jest dobrze doprawiona (musi być pikantna i dosyć słona,bo podczas parzenia część soli i pieprzu przejdzie do wywaru).Przygotować 1 litr letniej wody i powoli wsypywać suszoną krew ciągle mieszając ręką,żeby nie porobiły się kluchy.Krew wlać do bułek przez gęste sitko i dokładnie wymieszać.Maszynkę skręcić bez sitka i noża,tylko ze ślimakiem i lejkiem do wędlin.Na lejek nakładać kawałek jelita,zawiązać ściśle końcówkę.Do maszynki wkładać masę i kręcąc korbką nadziewać jelita,co jakiś czas przekręcać,tworząc odcinki około 18-20 centymetrów długości i związać koniec jelita.W dużym garnku zagotować wodę,wyłączyć gaz,ostrożnie wkładać żymloki i parzyć (nie gotować) około35-40 minut,w zależności od grubości jelita.Żymloki ostrożnie wyjąć z wywaru,rozłożyć na stole lub blacie i wystudzić.Smacznego!

    Ja część żymloków zamroziłam.Żymloki można też włożyć do słoków po dżemie (ściśle,żeby nie było pęcherzyków powietrza) i pasteryzować 35 minut.Dzień później pasteryzować jeszcze raz przez 30 minut.Przechowywać w chłodnym pomieszczeniu.
    zwiń

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Samodzielnie zrobione śląskie krupnioki są pyszne.

    Swojskie krupnioki Eli

    3.5 litra kaszy gryczanej nie palonej (kasze mierzyłam garnuszkiem 1/2 litra)
    1.5 litra średniej kaszy jęczmiennej
    3 cebule
    2 kg boczku świeżego
    1.5 kg słoniny
    5 liści laurowych
    10 ziarenek ziela angielskiego
    3 łyżki mielonego pieprzu-można dać mniej lub więcej,według własnego smaku
    2 łyżki mielonego ziela angielskiego
    4 łyżki soli-około
    15 dkg suszonej krwi
    25 metrów solonego jelita wieprzowego
    ręczna maszynka do mięsa z lejkiem do wędlin
    białe grube bawełniane nici kuchenne

    Jelita pociąć na 40-50 cm kawałki,przepłukać zimną wodą i moczyć przez 8 godzin.Boczek i słoninę zalać wodą,dodać liście laurowe,ziarenka ziela angielskiego,łyżkę soli i gotować do miękkości na małym ogniu.Miękki boczek wyjąć z wywaru,ostudzić i zmielić w maszynce do mięsa.Cebule obrać,zmielić w maszynce,włożyć do rondelka i sparzyć gorącym wywarem.Resztę wywaru przecedzić,uzupełnić wodą do 10 litrów i zagotować.Do jednego garnka wlać 7 litrów wywaru,wsypać kaszę gryczaną i gotować 20 minut,co jakiś czas mieszając.Do drugiego garnka wlać pozostałe 3 litry wywaru,wsypać kaszę jęczmienną i gotować 20 minut.Kasze wsypać do bardzo dużej miski i przestudzić.Do kaszy dodać sparzoną cebulę,zmielony boczek i słoninę,cebulę,pieprz,mielone ziele angielskie,sól,dokładnie wymieszać i skosztować czy kasza jest dobrze doprawiona (musi być pikantna i dosyć słona,bo podczas parzenia część soli i pieprzu przejdzie do wywaru).Przygotować 1.5 litra letniej wody i powoli wsypywać suszoną krew ciągle mieszając ręką,żeby nie porobiły się kluchy.Krew wlać do kaszy przez gęste sitko i dokładnie wymieszać.Maszynkę skręcić bez sitka i noża,tylko ze ślimakiem i lejkiem do wędlin.Na lejek nakładać kawałek jelita,zawiązać ściśle końcówkę.Do maszynki wkładać kaszę i kręcąc korbką nadziewać jelita,co jakiś czas przekręcać,tworząc odcinki około 18-20 centymetrów długości i związać koniec jelita.W dużym garnku zagotować wodę,wyłączyć gaz,ostrożnie wkładać krupnioki i parzyć (nie gotować) około35-40 minut,w zależności od grubości jelita.Krupnioki ostrożnie wyjąć z wywaru,rozłożyć na stole lub blacie i wystudzić.Smacznego!

    Ja część krupnioków zamroziłam.Krupnioki można też włożyć do słoków po dżemie (ściśle,żeby nie było pęcherzyków powietrza) i pasteryzować 35 minut.Dzień później pasteryzować jeszcze raz przez 30 minut.Przechowywać w chłodnym pomieszczeniu.

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Hekele to śląska pasta ze słonego śledzia.

    Hekele Eli

    3 płaty śledziowe lekko solone (nie moczyć)
    2 ogórki kiszone
    1 duża cebula
    3 jajka ugotowane na twardo
    10 dkg miękkiego masła
    pieprz

    Płaty śledzowe,ogórki kiszone,cebulę i jajka pokroić na mniejsze kawałki,włożyć do malaksera,dodać miękkie masło,doprawić pieprzem i zmiksować.Mogą pozostać mniejsze kawałki składników.Pastą hekele smarujemy suche (bez smarowania masłem) pieczywo.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Pożywna śląska potrawa jednogarnkowa.

    Eintopf Eli

    1/2 kg łopatki wieprzowej
    1 mała kapusta włoska
    2 marchewki
    1 pietruszka
    kawałek selera
    8 ziemniaków
    2 liście kaurowe
    4 ziarenka ziela angielskiego
    1 cebula
    2 łyżki margaryny
    2 łyżki mąki pszennej
    1 łyżeczka kminku
    ziarenka smaku Winiary
    maggi Winiary
    pieprz
    natka pietruszki

    Umyte mięso zalać wodą (około 4 litry),dodać ziele angielskie,liście laurowe,ziarenka smaku i ugotować mięso do miękkości.Kapustę pokroić w dużą kostkę (około 2×2 cm),ziemniaki,pietruszkę i selera w kostkę,marchewki w plastry.Mięso wyjąć,ostudzić i pokroić w dużą kostkę.Kapustę,ziemniaki,warzywa wrzucić do wywaru z mięsa,dodać kminek i gotować do miękkości.Pokrojone mięso wrzucić do zupy.Cebulę drobno posiekać.Na patelni roztopić margarynę,dodać cebulę i przesmażyć,żeby cebula nie była surowa.Do cebuli dodać mąkę,przesmażyć,dodać do zupy i przegotować.Zupę doprawić maggi i pieprzem.Na talerzu zupę posypać natką pietruszki.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Pyszny jest też śląski kołocz z posypką.

    Kołocz z posypką Eli

    1 kg mąki
    25 dkg margaryny
    0/5 litra mleka
    1 szklanka cukru
    10 dkg drożdży
    2 jajka
    szczypta soli

    Posypka:
    30 dkg masła miękkiego
    1 szklanka cukru
    mąki tyle ile się wgniecie
    1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
    Wszystkie składniki posypki razem zagnieść.Do połowy posypki można dodać kakao.

    Mleko podgrzać(nie może być gorące,bo drożdże nie wyrosną),wkruszyć drożdże,dodać łyżeczkę cukru i łyżeczkę mąki,wymieszać i odstawić do wyrośnięcia.Margarynę rozpuścić i ostudzić.Mąkę przesiać,dodać cukier(resztę z 1 szklanki),jajka,sól i zaczyn drożdżowy.Dobrze wyrobić ciasto,wlać margarynę i jeszcze wyrabiać,aż ciasto będzie odchodzić od ręki.Przykryć miskę z ciastem ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.Ciasto wyłożyć na 3 blachy(jeżeli ktoś lubi wysokie,to na dwie)wyłożone pergaminem,na górę ułożyć posypkę i piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni(z termoobiegiem 160-można piec wszystkie blachy razem)przez około 40 minut.Zimny kołocz posypać cukrem pudrem.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Na wielkanoc przygotowuję żurek w chlebku w odświętnej oprawie.

    Żurek w chlebku Eli

    1 chlebek ziarnisty,okrągły-srednica 15 cm
    250 ml ugotowanego żurku
    1/2 łyżeczki chrzanu ze słoika
    1 biała kiełbasa-mała
    1 łyżeczka smalcu
    1/2 małej cebuli
    1 jajko ugotowane na twardo
    2 plasterki szynki do dekoracji
    2 paski papryki czerwonej
    4 paski papryki zielonej

    Kiełbasę sparzyć,osuszyć ręcznikiem papierowym.Cebulę pokroić w kostkę.Kięłbasę podsmażyć z jednej strony na smalcu,przewrócić na drugą stronę,dodać cebulę i usmażyć.Kiełbasę pokroić w plastry,jajko na ćwiartki.Do ugotowanego żurku dodać chrzan,wymieszać i zagotować.Z chlebka zciąć górę i wyjąć miąższ(nie wyrzucać-można zrobić klopsiki chlebowe-w mojej galerii).Do chlebka nalać żurku,dodać kiełbasę i jajko.Z szynki zrobić różyczki.Do środka różyczek włożyć kawałki papryki i od razu podawać.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Pyszna śląska golonka.

    Golonka w kapuście Eli

    3 mniejsze golonki
    4 liście laurowe
    8 ziarenek ziela angielskiego
    kucharek do smaku

    marynata:
    5 łyżek oleju
    3 łyżki sosu sojowego Tao Tao
    1 łyżka sosu sojowego grzybowego Tao Tao
    1 łyżka sosu śliwkowego Tao Tao
    1 łyżka papryki słodkiej
    1/2 łyżeczki papryki ostrej
    1 łyżka czosnku granulowanego
    1 łyżka przyprawy do wieprzowiny

    2 łyżki smalcu
    2 cebule
    1 kg kapusty kiszonej
    pieprz
    1 piwo jasne-500ml
    1 kostka mięsna

    Umyte golonka włożyć do garnka zalać wodą,dodać liście laurowe,ziele angielskie,kucharka i gotować 1 godzinę.Cebule posiekać,kapustę pokroić na mniejsze kawałki.Na patelni roztopić smalec,wrzucić cebulę i przesmażyć.Do cebuli dodać kapustę,przyprawić pieprzem i smażyć 10 minut (uważać żeby się nie przypaliła).Przygotować marynatę z oleju,sosów sojowych,sosu śliwkowego,papryki słodkiej i ostrej,czosnku i przyprawy do wieprzowiny.Wyjąć golonka z wywaru (na wywarze można ugotować zupę) i posmarować marynatą.Kapustę przełożyć do większej brytfanki.Na kapuście ułożyć golonka i piec przez 120-150 minut (czas pieczenia zależy od wielkości golonek) w temperaturze 180 stopni.Kostkę mięsną rozpuścić w 3/4 litra wrzątku.Golonki co jakiś czas polewać piwem a póżniej bulionem mięsnym.Gotowe golonki wyjąć i oddzielić od kości.Na talerze nakładać kapustę i porcje golonki.Smacznego!

    • eli_555
    • 13 marca 2014
    Odpowiedz

    Żur to potrawa ze Śląska. Była to zupa biednych ludzi. Ja go wzbogaciłam i jest pyszny.

    Wypasiony żur Eli z sosem sojowym

    40 dkg żeberek
    30 dkg boczku wędzonego
    30 dkg pieczarek
    1 cebula
    1 łyżka margaryny
    1.5 kg ziemniaków (może być mniej)
    2 łyżki sosu sojowego
    1 łyżka sosu sojowego grzybowego
    1 kostka bulionu grzybowego
    pieprz
    1/2 litra zakwasu na żur
    125 ml śmietany kremówki

    Żeberka i boczek zalać wodą,ugotować do miękkości,wyjąć z wywaru,ostudzić i pokroić w kostkę.Oczyszczone pieczarki pokroić w plastry (jeżeli są duże,w pół plastry),cebulę posiekać.Na patelni roztopić margarynę,dodać pieczarki,cebulę i usmażyć.Obrane,umyte ziemniaki pokroić w kostkę.Pieczarki z cebulą i ziemniaki włożyć do wywaru,dodać sosy sojowe,kostkę grzybową,pieprz i gotować do miękkości pieczarek i ziemniaków.Do zupy dodać mięso i boczek.Do wrzącej zupy wlewać zakwas,mieszając żeby nie porobiły się kluchy i zagotować.Śmietanę wlać do garnka,dolewać gorącego żuru i mieszać.Zahartowaną śmietanę wlać do żuru.Skosztować i ewentualmie doprawić żur solą i pieprzem.Smacznego!

  4. Odpowiedz

    I jeszcze coś ode mnie,fantastyczna duszonka do chleba

    2 kg mięsa {mogą być różne:karkówka ,boczek, łopatka}
    3 cebule
    czosnek
    ziele angielskie
    liście laurowe
    majeranek
    tymianek
    sól i pieprz

    Mięso pokroić drobno jak na gulasz.Podsmażyc na złoto,dodać pokrojoną w kostkę cebule,zrumienić.Całość zalać wrzącą wodą,tak aby mięso nie wystawało.Dodać przyprawy i dusić ok 1,5 godziny,uzupełniając wyparowaną wode.Po upływie czasu usunąć ziele i liście ,doprawić jak czegoś brakuje,wsypać 3 łyżeczki żelatyny,przemieszać,wyłączyć gaz.Do potrawy dodać przeciśnięty czosnek zamieszać.Duszonkę przełożyć do słoików takich po dżemie ,do 3/4 wysokości ,zakręcic,zagotować min 1,5 h.Można jeść po wystudzeniu i zapewniam jak ktoś raz spróbuje będzie duszonkę robił.Z podanych składników wychodzą 4 słoiczki

  5. Odpowiedz

    No nie może zabraknąć rownież klopsów od babci z kujaw,ktorymi zajadaliśmy i zajadamy sie do dzis.

    ! kg miesa mielonego
    1 jajko
    bułka tarta
    1 cebula
    1-2 ząbki czosnku
    majeranek
    sól i pieprz

    Do mięsa dodajemy ,jajko,pokrojoną drobniutko cebule,przeciśnięty czosnek ,majeranek {spora ilość},sól i pieprz,mieszamy.Gdy składniki się połączą dosypujemy bułki tartej,tyle aby masa była dość gęsta.Formujemy kulki,smażymy na rumiano.Przekładamy klopsy do rondla ,podlewamy wodą i próżymy ok 10-15 minut.Polecam

  6. Odpowiedz

    W dzieciństwie mama nas nie mogła namówić do szpinaku,więc wymyśliła sobie sprytny plan ,udało jej sie bo zajadałyśmy danie az nam się uszy trzęsły.Danie smaczne pożywne,szybkie i tanie

    Kasza ze szpinakiem

    Ugotować kasze ,dzisiaj we woreczkach np 3 woreczki
    2-3 kiełbaski śląskie
    20-30 dag wędzonego boczku
    1 spora cebula
    szpinak wg potrzeb
    sól,pieprz

    Kaszę ugotować,przełożyć do rondelka ,dodać przesmażoną w kostkę kiełbaskę ,boczek i cebule.Szpinak umyć, pokroić i sparzyć wrzątkiem,dodać do kaszy,doprawic solą i pieprzem,trzymac chwilkę na ogniu,smacznego

  7. Odpowiedz

    Posiadam rownież stary przepis babciny na ciasto pasztecikowe.1/2 kg białego sera,2-3 szkl mąki,3 jaja,2 łyżeczki soli,1 łyżeczka cukru,1 łyżka octu,1/2 łyżeczki sody.Ser przekrecić przez maszynkę,dodać pozostałe składniki,zagnieść ciasto.Gdy jest za luźne i przylepia sie do rąk,dodać mąki.Ciasto rozwałkować na grubość 3-4 milimetry,wykrawać prostokąty,nadziewać dowolnym farszem,smażyć w głębokim oleju,na złoty kolor

  8. Odpowiedz

    Oczywiście muszę zamieścić tu rownież babcine racuchy,których smaku nie można zapomnieć.Składniki:5 dag drożdzy,1 łyżka cukru,2 szkl mleka,2 jaja,szczypta soli,4 jabłka,dowolny zapach.Drożdze wymieszać z cukrem i połową ciepłego mleka,odstawić na 10-15 minut.Jabłka obrać i pokroić w kostke.Resztę składników połączyć,dodać jabłkai odstawić do wyrośnięcia na ok 1,5 godziny.Po tym czasie łyżkę maczać we wrzącej wodzie,nabierać ciasto i smażyć na złoty kolor.Posypać cukrem pudrem

    1. Odpowiedz

      Oj Wiolka zapomniała napisać przy racuchach babcinych 1/2 kg mąki

  9. Odpowiedz

    Druga babcia gotowała fantastyczną zupę KWAS.Nam najlepiej zupka smakuje na żeberkach ,bądz białej kiełbasie.Należy ugotować wywar na dowolnym mięsie lub kiełbasie,gdy mięso jest miękkie dodajemy włoszczyzne pokrojoną w kostkę,dosmaczamy solą pieprzem,magą.Gdy wszystko jest miekkie wlewamy do wywaru wodę od kiszonej kapusty{ale kiszonej nie kwaszonej ,woda musi być kwaśna},wlewamy jej tyle aby nam odpowiadała kwaśność zupy.Lyżkę mąki rozrabiamy ze słodką śmietaną i podciągamy wywar.Na koniec dosypujemy roztarty majeranek.Zupę podajemy z makaronem badź lanymi kluskami.Pycha,bardzo pomocna na kaca

  10. Odpowiedz

    Oczywiście w Szczecinie nie obejdzie sie bez paprykarza szczecińskiego.Dość często robiła go moja babcia ,mama a teraz robie go ja.Paprykarz jest bardzo dobry na ciepło smakuje rowniez na zimno.SKŁADNIKI : 2 duże wędzone makrele,1-2 cebule ,1/2 kg marchwi,2 czerwone papryki,1 woreczek ryżu,2-3 liście laurowe,ziele angielskie 3-4,sól pieprz ,ketchup pikantny ok 2 łyżki przecieru pomidorowego.Cebule drobno pokroić i zeszklic na oleju.Dodać startą na tarce jarzynowej marchew,drobno pokrojoną paprykę-chwilę podsmazyc,podlać wodą,dusić do miękkości.Ugotowany woreczek ryżu i drobno pokrojoną rybę bez ości dodać do miękkich warzyw,dusić jeszcze ok 5 min.Doprawić do smaku ketchupem,przecierem,solą,pieprzem i odrobiną cukru.Gdy paprykarz bedzie troche suchy dolac przegotowanej wody

    • Kasia
    • 12 marca 2014
    Odpowiedz

    Ale super nagrody 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Przepisy Joli
Close Cookmode